sobota, 18 kwietnia 2015

6. I don't wanna be needing your love.

† Luanna †
- O kurwa - zakryłam dłonią oczy, ponieważ o mój boże. Pieprzony Luke Hemmings właśnie pieprzy moją przyjaciółkę, a ja stoję w progu i zasłaniam oczy niczym sześciolatek. Wyszłam z tego pokoju szybciej niż udało im się cokolwiek powiedzieć i wściekła pobiegłam do Harry'ego, ponieważ on prawdopodobnie wiedział. 
- Oh, dlaczego wróciłaś tak szybko? Stęskniłaś się? - szyderczo się uśmiechnął, a ja poczułam ochotę uderzenia go. 
- Jedno słowo, a pozbawię cię płodności - warknęłam i chciałam wrócić do swojego domu, ale jego ręka mnie zatrzymała. 
- Słyszałem, że robisz dzisiaj imprezę - wstał i znów nade mną górował. Zdecydowanie wolę go, kiedy siedzi. 
- Tak, ale zapraszam tylko fajnych ludzi, więc nie masz na co liczyć - uśmiechnęłam się szyderczo. Wyrwałam dłoń z jego uścisku i wróciłam do domu.  
- Nie potrzebuję twojej miłości! - krzyknął kiedy znalazłam się po drugiej strony ulicy. Pokazałam mu środkowy palec i dumnie weszłam do środka. 
- Nie powinnaś się z nim zadawać. To szumowina - powiedziała moja matka, ale zignorowałam ją, ponieważ naprawdę nie chce wylądować w poprawczaku za zabójstwo.  
- Joooe - jęknęłam wpadając do jego pokoju. Joseph leżał na łóżku, więc opadłam na niego, a on wydał z siebie dźwięk niezadowolenia. 
- Myślałem, że to ja odgrywam rolę wkurwiającego w tej rodzinie - zmarszczył brwi, a ja usiadłam na jego brzuchu. Położyłam stopy na jego twarzy, a on naprawdę wydał się być nieporuszony tym faktem.
- Musisz mi pomóc - uśmiechnęłam się, a on natychmiast wstał kręcąc głową. Rozszerzył oczy, ponieważ wiedział co tak naprawdę miałam na myśli.
- Nie, nie, nie - wstał i zaczął powoli się wycofywać, ale poskutkowało to tym, że uderzył głową w półkę. Zaśmiałam się pod nosem i popchnęłam go w stronę mojego pokoju, w trakcie kiedy on wykrzykiwał różnorakie wyzwiska pod moim adresem.
 Trzy godziny i pięćdziesiąt sukienek później, Joe leżał pod moim łóżkiem, a ja wybierałam dodatki do mojego stroju. Impreza zaczyna się za jakieś pół godziny, a ja jestem niegotowa, Joseph przeżywa załamanie nerwowe i właściwie nie mamy nic przygotowanego. Czuję, że to będzie naprawdę słaba impreza, ale przynajmniej ja będę wyglądać dobrze, a to już połowa sukcesu. Poprawiłam makijaż, związałam włosy w kucyk, ubrałam wybrane ubrania i wyjęłam mojego brata spod łóżka, który przyozdobiony był kilkoma pajęczynami i kłębami kurzu, co jakby przypomniało mi, że powinnam była posprzątać, jeśli nie chcę żeby nowa forma życiowa wylęgła się w moim pokoju.
Podłączyłam Ipoda do kolumny, a w tym czasie do salonu wpadł Joe, który po drodze potknął się kilka razy, ale nadal z gracją podszedł do mnie i zrobił jedną z zabawnych min. Ludzie bez pukanie zaczęli wchodzić i witać się z moim bratem, a ja wyszłam na taras, aby zaczekać na moich przyjaciół i prawdopodobnie Harry'ego, nawet jeśli go nie zaprosiłam, jestem na jakieś tysiąc procent pewna, że on zrobi, któreś z jego słynnych wejść i zepsuje moją całą reputację, udając, że mnie zna. I jakbym była wróżbitą, bo on właśnie wyszedł z domu ciągnąc za sobą Dianę. I o mój boże, on wygląda tak dobrze w czarnych rurkach, białych suprach i granatowej koszuli w białe serduszka. Jego włosy są ułożone w artystyczny nieład, a usta wykrzywiają się w chamskim uśmiechu, kiedy mnie zauważa. No cóż kurwa, zaczynamy. 

~
Pomimo tego, że komentarze się nie pojawiły, postanowiłam napisać ten rozdział, ponieważ uwielbiam pisać jakiekolwiek notki na tego bloga.
Plan jest już ułożony i możecie być pewnie, że to zdecydowanie będzie trylogia. 
7 komentarzy - next. 
Kocham was ♥
illy. 

4 komentarze:

  1. Chwila. Nie rozumiem. ,,Pomimo tego, że komentarze się pojawiły, postanowiłam napisać ten rozdział[..]''. Nie powinno być ,,nie pojawiły''? Takie dziwne to.
    Styles, pf. Fakt, faktem, jest cholernie przystojny, a w koszuli w serduszka musiał wyglądać uroczo. Nadal jednak nie rozumiem, dlaczego jest taki dziwny. Inaczej. Co się stało w przeszłości?! Wyjawisz mi to kiedyś? Na prawdę chcę wiedzieć. Jak nic innego!
    Mina Joe - genialna! Te brwi, po prostu, seksiak. XDD Ale poważnie. Mimo głupich min, nadal jest przystojny i to bardzo. Jednak, ta mina nigdy nie zrówna się z tym, jak w rękawkach stał, chyba przed wanną i mówił, że nie chce umierać, czy coś. Nie, zdecydowanie tego nie przebiła.
    Chcę wiedzieć, jak wygląda Diana! Czy miała jakąś słodką sukienkę, czy legginsy? A może spodnie? Wiem, to dziwne, ale naprawdę mnie to interesuje.
    Jestem pewna, że nie pobije w wyglądzie Luanna'e (wybacz, ale nie wiem, jak się odmienia to imię). Ona wygląda bosko! Tylko na jej miejscu zdjęłabym ten sweterek, jakoś mi się nie za bardzo podoba. ;v
    Jednak się wyrobili z imprezą? To dobrze!
    Pozdrawiam, weny życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ♥ ciekawe co bd dalej xd haha ale wtopa z tą przyjaciółką o boze hahaha pisz naxt :* plooose
    Tina

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurwa podnieca mnie taki harry ;) zajebiste to jest chce kolejny <3

    OdpowiedzUsuń